Jak dociągać popręg i nie drażnić konia

Bardzo wiele koni nie znosi dociągania popręgu: kulą uszy, kłapią zębami, tupią, machają ogonem, a nawet próbują ugryźć. Kupiłam kilka koni, które właśnie tak się zachowywały. Wszystkie przestały, jak tylko zaczęłam podciągać popręg po swojemu.

Tak nie rób!

Prawie wszyscy popełniają błąd polegający na tym, że do razu podciągają popręg o kilka dziurek do góry. Gwałtowny, mocny uścisk we wrażliwej okolicy klatki piersiowej jest dla konia bardzo nieprzyjemny. Nie dziw się więc, że daje Ci o tym znać kuląc uszy, czy kłapiąc zębami. Nawet nagłe machnięcie ogonem świadczy o niezadowoleniu.

Właściwy sposób

Aby nie drażnić konia, podciągaj popręg stopniowo. Po założeniu siodła na grzbiet, tak zapnij popręg, żeby delikatnie obejmował brzuch. Potem załóż ogłowie. I znów dociągnij popręg, ale tylko o jedną dziurkę. Załóż kask. Dociągnij popręg o jedną dziurkę. Idź na ujeżdżalnię. Podciągnij popręg o jedną dziurkę. Opuść prawe strzemię. Podciągnij popręg o jedną dziurkę. Zarzuć wodze na szyję. I znów dociągnij popręg o jedną dziurkę. Dostrzegasz schemat działania? Chodzi o to, żeby dociągać popręg delikatnie i rozłożyć cały proces jak najbardziej w czasie.

Jeśli wszystkie osoby jeżdżące na koniu będą stosować tę metodę, to zachowanie konia powinno znacznie się poprawić.

 

Dodaj komentarz