Jak dobrze zaplanować i przeanalizować trening

W artykule „Jak dobrze jeździć konno – 4 proste kroki” pisałam, że jednym z kroków jest odpowiednie zaplanowanie i późniejsze przeanalizowanie treningu. Niestety wciąż niewielu jeźdźców to robi, a później zastanawiają się, dlaczego ciągle popełniają te same błędy, dlaczego koń ciągle robi ich w balona, dlaczego ich dosiad się nie poprawia. I, jeśli Twoim celem jest pojeździć sobie na koniu, to OK. Jeśli jednak chcesz trenować konia, aby stawał się coraz zdrowszy i coraz lepiej ujeżdżony, jeśli chcesz doskonalić swój dosiad, jeśli chcesz rozwiązać problem, który od dawna spędza Ci sen z powiek, to zacznij planować i analizować swoje treningi! A ja pokażę Ci jak robić to w najbardziej efektywny sposób.

Jeśli wolisz oglądać i słuchać niż czytać, to zobacz film „Planowanie treningu”.

Aby lepiej zrozumieć i uporządkować sobie tekst, wydrukuj darmowy planer treningowy, który znajdziesz tutaj.

Plan treningu

Przygotowując plan, musisz przemyśleć następujące elementy:

  1. Cel treningowy
  2. Rozgrzewkę
  3. Potencjalne problemy i sposoby ich rozwiązania
  4. Dosiad i działanie pomocy

Wszystkie szczegółowo omawiam poniżej.

Jak planować

Zacznij od planowania na papierze dlatego, że wymaga to większego skupienia i zrobisz to lepiej, dokładniej. Zachowaj zapiski i wracaj do nich, bo będą przydatne przy rozwiązywaniu przyszłych problemów.

Przygotowałam dla Ciebie specjalny plan, który pomoże Ci płynnie przejść przez wszystkie kroki. Możesz ją pobrać tutaj. Wydrukuj go w kilku egzemplarzach i schowaj w skoroszycie.

Zacznij od środka

Każdy trening powinien składać się z trzech faz:

  • faza fizycznego i psychicznego rozprężenia konia ma go przygotować do etapu pracy właściwej
  • faza pracy właściwej, w której uczysz konia nowych elementów, albo szlifujesz już znane
  • faza wyciszenia, gdzie koń rozciąga mięśnie, odpoczywa psychicznie, wysycha, jeśli jest spocony i wraca do normalnego oddechu, jeśli ciężko pracował.

Planowanie rozpocznij od ustalenia, CO będziesz robić na etapie pracy właściwej. Jest to niezmiernie ważne, ponieważ determinuje ćwiczenia, jakie będziesz wykonywać podczas rozgrzewki.

Rozgrzewka

Teraz rozbierasz swoje ćwiczenie z etapu pracy właściwej na najdrobniejsze elementy. Załóżmy, że chcesz uczyć konia ustępowania od łydki z głową przy ścianie. To ćwiczenie składa się z następujących elementów:

  • zatrzymanie z głową przy ścianie
  • cierpliwe stanie i czekanie na sygnały
  • ustawienie w potylicy
  • lekkość na ręce
  • odpowiednia reakcja na łydkę.

Te wszystkie elementy będziesz przypominać koniowi podczas rozgrzewki, aby przygotować sobie pole pod ćwiczenie główne. Kluczowe jest to, że te wszystkie, drobne elementy koń powinien już znać i w miarę dobrze wykonywać. Jeśli np. ma problem z cierpliwym staniem i czekaniem na pomoce, to nie możesz przejść do ćwiczenia ustępowań. Nie można oczekiwać, że bardziej złożone ćwiczenie dobrze wyjdzie, jeśli jest jakiś problem z prostszymi i łatwiejszymi ćwiczeniami, które trzeba połączyć w jedno podczas ćwiczenia głównego.

Przykładowo, aby upewnić się, że koń będzie lekki na ręce, ćwicz jazdę po kole w wygięciu i ustawieniu. I tak odpowiednio przygotowujesz sobie każdy, drobny element.

Chcę zwrócić Twoją uwagę na jeszcze jedną rzecz. Nawet, jeśli koń mistrzowsko wykonuje pewien element, to i tak, raz czy dwa, sprawdź go podczas rozgrzewki, żeby się nie rozczarować na etapie pracy właściwej.

Nie daj się zaskoczyć – zawczasu rozwiąż problemy

Nie miej złudzeń – problemy pojawią się zawsze. Czasem mniejsze, czasem większe, ale zawsze będzie coś. I musisz być na nie gotowy/a. Na szczęście, konie mają ograniczony repertuar uników, więc możesz je przewidzieć, nawet jeśli nie znasz konia. Tymczasem, mimo że konie używają ciągle tych samych trików, zadziwiająco wielu jeźdźców jest nieustannie zaskakiwanych przez konie i zupełnie nieprzygotowanych na jakąkolwiek reakcję. Właśnie dlatego, że nie przewidują i nie przygotowują się zawczasu.

Przykładowo, jeśli wiesz, że koń ma tendencję do wchodzenia w galop z szybkiego kłusa, to zamiast prosić go o zagalopowanie, poproś kilka razy o przejście do stępa. Zobaczysz, że po kilku takich przejściach, gdy przejdziesz do pełnego siadu, on znów będzie się spodziewał przejścia do stępa i nie będzie rozpędzał kłusa. Wtedy poprosisz go o galop.

Nie zagłuszaj pomocy błędami w dosiadzie

Dwie najczęstsze przyczyny, dla których koń nie robi jakiegoś ćwiczenia, są następujące:

  1. nie jest fizycznie lub psychicznie gotowy,
  2. nie rozumie o co go prosisz.

Jeśli Twój dosiad jest niechlujny, albo nie wystarczająco wyćwiczony, to będzie powodował „szumy”, które zagłuszą Twoje pomoce. Tym samym, zamiast komendy „stój”, koń usłyszy „bxzfhhif”, czyli nic nieznaczący bełkot.

Dlatego, planując trening, wyznacz jeden lub dwa elementy dosiadu, na których się skupisz i będziesz szlifować.

Pamiętaj, że po zejściu z lonży, to Ty jesteś odpowiedzialny/a za korektę swojego dosiadu. Wiesz, jak ma być i pilnuj tego!

Kiedy uda Ci się wyeliminować jeden problem w dosiadzie, skup się na kolejnym. I kolejnym. I kolejnym…

 

Analiza potreningowa

Analizując trening, weź pod  uwagę:

  1. Zachowanie konia przed jazdą
  2. Twoje samopoczucie
  3. Niezwykłe wydarzenia, okoliczności, uciążliwości pogodowe
  4. Co się udało i dlaczego
  5. Co się nie udało i dlaczego
  6. Jakie błędy w dosiadzie i użyciu pomocy popełniłeś/aś i jak je możesz skorygować
  7. Wyciągnij wnioski na kolejny trening

Zachowanie konia przed treningiem

Gdy jesteś już z koniem, nie myśl o problemach w pracy, ani nie plotkuj z koleżankami. Zamiast tego, skoncentruj się na obserwowaniu konia. Zauważ każde, nawet najdrobniejsze odchylenie od normy: koń robi dużo kup, jest nadmiernie skupiony na otoczeniu, nie je siana, reaguje na najdelikatniejsze pomoce, choć zazwyczaj tego nie robi itp.

To wszystko pozwoli Ci ustalić stan emocjonalny konia i dostosować do niego rozgrzewkę. Jeśli koń jest ospały, to będzie trzeba go pobudzić. Jeśli jest nadmiernie podekscytowany, to uspokoić.

Taka obserwacja uchroniła mnie przed wypadkiem. Jeździłam na moim koniu Szwagrze, który już przy czyszczeniu był bardziej pobudzony niż zazwyczaj. Rozgrzewałam go w stępie na zupełnie luźnej wodzy. Chociaż zazwyczaj jest flegmatyczny, to wszystkie polecenia wykonywał szybko i gorliwie. Choć zazwyczaj jest leniwy, to szedł energicznie. Koń idealny, którego zawsze chciałam. Ale to nie był mój Szwagier. Zsiadłam i poszliśmy na lonżownik, żeby sprawdzić co się wydarzy. Zdjęłam ogłowie i poprosiłam o kilka ćwiczeń w stępie. Koń był puszczony luzem i bardzo grzecznie wykonywał zatrzymania, przywołania, zmiany kierunku. Pomyślałam, że pora zakłusować i gdy tylko dałam ledwie widoczny sygnał, koń odpalił. Ruszył ostrym galopem, kwiknął, wierzgnął, poślizgnął się zadem i prawie przewrócił.

Tym przykładem chcę Ci pokazać, że doświadczeni jeźdźcy nie tylko dlatego rzadziej spadają z koni, bo mają dobry dosiad, ale też czytają zachowania koni i modyfikują trening w zależności od okoliczności.

A jak Ty się czujesz?

Uświadomienie sobie swoich emocji jest niezmiernie ważne, ponieważ TO SAMO zachowanie konia wywoła u Ciebie RÓŻNE reakcje i interpretacje w zależności od tego jak się czujesz. Weźmy sytuację, gdy koń nie daje się złapać na padoku. Jeśli dobrze się czujesz, to pomyślisz „ty leniwy gadzie. Znów nie chce ci się pracować!” Ale jeśli jesteś smutny/a, przygnębiony/a, to pomyślisz „ale niewdzięczne zwierzę. Tyle dla niego robię, a on mnie nie lubi”. Inna sytuacja: Twój koń to figlarz, który nie może ustać w miejscu. Czyścisz go, a on rozgrzebuje kopytem siano na całą stajnię. Gdy jesteś w dobrym humorze, powiesz z uśmiechem „ty pajacu, nie możesz jeść jak człowiek?” Gdy jesteś wściekły/a, jest szansa, że dasz mu w łeb, krótko uwiążesz i zabierzesz siano.

Konie mają zdolność koregulacji emocjonalnej w stadzie. To znaczy, że emocje jednych członków stada, udzielają się innym. Dlatego Twój nastrój, emocje i zachowanie ma ogromny wpływ na przebieg treningu i zachowanie konia.

Nie musisz być zawsze w radosnym nastroju, ale wystarczy, że wyrobisz sobie nawyk przyglądania się swoim emocjom przed przywitaniem się z koniem. Już sama świadomość złego humoru nieraz wystarczy, żeby nie reagować nazbyt emocjonalnie i nie wyżywać się na koniu.

Coś niezwykłego?

Trening zawsze należy dostosowywać do panujących okoliczności. Jeśli jeździsz w porze kolacji, albo sprowadzania stada do stajni, to nic dziwnego, że będzie niezwykle trudno wykonać ćwiczenia, które wymagają od konia skupienia i precyzji. W takiej sytuacji odłóż plan treningowy na bok i wybierz ćwiczenia, które pomogą mu się uspokoić i skupić na Tobie. Być może wystarczy 10 minut, a może będzie trzeba poświęcić temu cały trening. Tak czasem też bywa. I to jest OK.

Co się udało i dlaczego

Przeanalizuj jakie ćwiczenia poprzedzały świetne wykonanie ćwiczenia. Będziesz wiedział/a co działa i co należy powtarzać w przyszłości.

Co się NIE udało i dlaczego

Zastanów się, dlaczego coś nie wyszło. To etap, na który trzeba poświęcić nieco więcej czasu, ale to najlepsza droga do skutecznego rozwiązywania problemów. Postaraj się myśleć konkretami. Nie pisz „nie wyszło mi zagalopowanie na kole”, ale „przed zagalopowaniem, koń rozpędzał się w kłusie i przenosił ciężar na wewnętrzną łopatkę”.  Pisz jak najbardziej konkretnie, bo to pomoże Ci znaleźć rozwiązanie. Takie myślenie nakieruje Cię na odpowiednie tory, bo już wiesz, że kluczem do sukcesu będzie odciążenie wewnętrznej łopatki i zapobieganie rozpędzaniu kłusa. Może wpadniesz na rozwiązanie sam/a, a może będziesz musiał/a zapytać kogoś o poradę, poszukać w literaturze, albo na YouTubie.

Błędy w dosiadzie i używaniu pomocy

Teraz zastanów się, czy Twój dosiad był nieskazitelny, a pomoce czytelne. Być może koń rozpędzał kłus i obciążał wewnętrzną łopatkę przed zagalopowaniem, ponieważ wychodziłeś/aś przed ruch konia? A może brakowało zamknięcia ręki?

Wnioski

Teraz pora na wyciągnięcie wniosków z każdego etapu. Te informacje to złoto, ponieważ wykorzystasz je planując kolejny trening.

 

Dodaj komentarz