Dlaczego należy anglezować na dobrą nogę

Znajoma była kiedyś na kursie instruktorskim współprowadzonym przez ówczesnego trenera kadry Polski w skokach przez przeszkody.  Padło pytanie: „Panie trenerze, a tak właściwie, to dlaczego anglezujemy na tę nogę, a nie na drugą?” W odpowiedzi usłyszała, że: „Ktoś tak kiedyś wymyślił.”

Postanowiłam być bardziej pomocna, niż pan trener i zwięźle Ci wyjaśnię, dlaczego „ktoś tak kiedyś wymyślił.” Jeśli wolisz słuchać niż czytać, obejrzyj film „Dlaczego trzeba anglezować na właściwą nogę.”

Odciążenie wewnętrznej łopatki i równowaga na kole

Jako jeździec musisz pamiętać, że przednie nogi konia nie są przystosowane do noszenia dużego ciężaru. Zasadniczym celem całej pracy ujeżdżeniowej jest więc przygotowanie konia do przenoszenia większej części obciążenia na zad. Ma to kolosalne znaczenie dla zdrowia i jezdności konia: koń z ciężarem na przodzie szybko zużywa swoje ciało. Nie jest też prawidłowo zrównoważony, przez co trudno nim powodować.

Jadąc po łuku lub na kole i prawidłowo anglezując, jeździec dociąża wewnętrzną zadnią nogę, a odciąża przednią, uwalniając tym samym wewnętrzną łopatkę, co umożliwia koniowi niesienie się w lepszej równowadze.

Skuteczne użycie łydki

Anglezowanie na właściwą nogę ma zasadnicze znaczenie dla skutecznego używania łydki. Jadąc kłusem anglezowanym, jeździec może skutecznie użyć łydki jedynie w momencie, gdy jego pupa siada w siodło. Nacisk łydki powoduje spięcie mięśni brzucha połączonych z zadnią nogą i w efekcie ją uaktywnia: powoduje dłuższy wykrok lub głębsze podstawienie pod kłodę w zależności od reszty używanych pomocy. Oczywista zasada jest taka, że prawa łydka działa na prawą zadnią nogę konia. Ale już niewiele osób wie, że aby działanie na zadnią nogę było skuteczne, musi nastąpić  dokładnie w chwili, gdy noga kończy fazę podparcia i w następnym ułamku sekundy będzie się podnosić. Tylko w tym momencie koń może wykonać nogą ruch, o jaki prosi łydka. Anglezując na dobrą nogę, jeździec jest w siodle w momencie umożliwiającym uaktywnienie zadniej nogi.

 

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz